Top
STRONA GŁÓWNA
BITWY
KSIĘGA GOŚCI
MAPA STRONY

Objęcie tronu węgierskiego

Korona Św. Stefana

Tymczasem los uśmiechnął się do Zbigniewa Oleśnickiego. Niespodziewana śmierć Albrechta Habsburga 27 października 1439 r., który zostawił dwie córki, żonę oraz dwie korony: czeską i węgierską, zrodziła kilka możliwości osadzenia Władysława na węgierskim tronie. Był to plan śmiały, który oprócz wyparcia Habsburgów z Węgier i rozszerzenia polskiej strefy wpływów po Bosfor, Morze Czarne i Adriatyk, umożliwiał także odwrócenie uwagi od husyckich Czech, co w zamierzeniu biskupa Oleśnickiego miało oddalić oskarżenia Polski o konszachty z heretykami.

Korona Św. Stefana

Korona Św. Stefana

Wśród szlachty węgierskiej idea sojuszu dynastycznego z Jagiellonami była dość popularna, ale mimo to władzę po zmarłym Albrechcie przejęła jego trzydziestoletnia żona Elżbieta. Była to kobieta energiczna i ambitna. Miała na Węgrzech kilku potężnych zwolenników, m.in. do jej stronników zaliczał się hrabia Cylei oraz spokrewnione z nim rody Szécsich i Garaiów, popierał ją także książę Serbii Jerzy Brankowicz. Poza tym Elżbieta liczyła na poparcie miast zamieszkałych częściowo przez Niemców i mogła, co oczywiste, oczekiwać poparcia rządzącego Rzeszą Fryderyka III Habsburga. Elżbieta miała jednak poważny problem. Na Węgrzech obowiązywała zasada elekcyjności tronu, natomiast królowa próbowała przeforsować przeciwną zasadę dziedziczności, na którą nie chciała zgodzić się szlachta. Sytuacja kraju wymagała, by na tronie zasiadł ktoś zdolny do walki z Turkami, a tego warunku nienarodzony syn Elżbiety oczywiście nie spełniał. Zebrany 1 stycznia 1440 r. w Budzie sejm rozważał zatem oddanie węgierskiej korony (tzw. korony Św. Stefana) jednemu z dwóch kandydatów: Władysławowi III, królowi Polski, lub synowi księcia Serbii Lazarowi Brankowiczowi.

W marcu 1440 r. wyruszyło z Budy do Krakowa poselstwo w celu omówienia warunków przejęcia tronu węgierskiego przez Jagiellona. Pertraktacje były trudne i ciągnęły się długo. Węgrzy zażądali m.in. by po koronacji granicy Węgier przed Turkami broniło nie tylko rycerstwo węgierskie, ale także polskie. Ponad to Polska miała zrzec się otrzymanego jako zastaw Spiszu, a o losie Rusi Halickiej, Podola i Mołdawii miał zdecydować sąd polubowny. Jak to ciekawie ujął Ludwik Kolankowski „za zaszczyt bronienia Węgier zasobami Polski przed Turkami” stracili Polacy jedne ziemie, a przynależność innych zakwestionowano! Dla Zbigniewa Oleśnickiego cena była jednak do przyjęcia i zgodził się na węgierskie warunki, tłumacząc to tym, że lepiej walczyć z muzułmanami na terenie Węgier niż czekać aż przyjdą do Polski. Prośbę Węgrów ogłoszono uroczyście w katedrze na Wawelu 8 marca 1440 r.

Zamek królewski w Budapeszcie

Zamek królewski w Budapeszcie

Elżbieta nie zamierzała się jednak łatwo poddawać i przygotowywała się do kontrakcji. Jej głównym celem było niedopuszczenie polskiego króla na Węgry, dlatego też wezwała nadgraniczne miasta do wierności królowej oraz rozpoczęła organizację sił zbrojnych. 15 maja 1440 r. wierny Elżbiecie arcybiskup Szésci koronował na króla Węgier (wykradzioną koroną Św. Stefana!) jej kilkumiesięcznego syna Władysława Pogrobowca. Tymczasem król Władysław na czele orszaku składającego się z najznamienitszych dostojników dworskich przekroczył granicę węgierską, lecz od początku napotkał na liczne przeszkody. Węgrzy podzielili się bowiem na dwa stronnictwa: narodowe, popierające sojusz z Polską, oraz prohabsburskie, uznające prawa Pogrobowca. W końcu 22 maja 1440 r. orszak królewski przekroczył bramy Budy witany entuzjastycznie przez mieszkańców miasta. Zwołany na drugą połowę czerwca sejm węgierski potwierdził krakowską elekcję i ogłosił wybór Pogrobowca za nieważny. 17 lipca w Białogrodzie miała miejsce koronacja Władysława III na króla Węgier. Ponieważ korona Św. Stefana była w rękach Elżbiety, na głowę Władysława nałożono koronę zdjętą z relikwiarza zawierającego szczątki Św. Stefana. Całą ludność kraju wezwano do wierności Jagiellonowi pod groźbą konfiskaty majątków. Po koronacji król wrócił do Budy, a większa część jego orszaku (w tym biskup Oleśnicki) powróciła do Polski. Przy królu pozostały jednak wojska polskie, które były mu potrzebne do walki z nieuznającymi jego władzy stronnikami Elżbiety.

Wojna domowa na Węgrzech

W pierwszej połowie XV w. niemal całe Węgry znajdowały się w rękach kilkunastu rodzin magnackich i to od ich decyzji zależało kto władał krajem. Zdecydowana większość z nich poparła króla Władysława, ale i Elżbieta miała kilku ważnych stronników. Władza Jagiellona była niezagrożona, ale opozycja kierowana przez Elżbietę była wystarczająco silna, by móc opierać się latami i uniemożliwić królowi wypełnienie głównego zadania czyli walki z Turkami. Sytuację króla dodatkowo utrudniał charakter kraju, na terenie którego rozsiane były liczne zamki i warowne grody. Istniały także na Węgrzech dobrze ufortyfikowane miasta, a część z nich była wierna Elżbiecie i została obsadzona jej wojskami oraz służącymi królowej oddziałami najemnymi.

Wojna ze stronnikami Elżbiety trwała dwa lata i toczyła się na kilku frontach. Na obszarze Górnych Węgier przeciwko Władysławowi walczyły najemne wojska czeskie pod dowództwem Jana Giskry. Wierne Elżbiecie pozostały Koszyce, Kremnica, Bardiów i Lewocza. Brak kontroli nad tymi ziemiami był dla Władysława dość kłopotliwy, gdyż przez Górne Węgry biegła najkrótsza droga do Polski, skąd król mógł otrzymywać posiłki wojskowe.

Jeszcze gorzej wyglądała sytuacja w centrum kraju, gdzie większość miast pozostała wierna królowej. Władzy króla nie uznano także wzdłuż naddunajskich miast i częściowo na południu kraju. To właśnie tam zebrały się wojska, które zamierzały uderzyć na stolicę Węgier. Na ich czele stanął Ban Maczwy Władysław Garai. Sytuacja była naprawdę groźna, ale ściągnięte znad tureckiej granicy oddziały Jana Hunyadiego i Mikołaja Uljakiego wzmocnione rycerstwem węgierskim i polskim zdołały pod koniec grudnia 1440 r. rozbić armię Garaia. Następnie wojska wierne królowi pomaszerowały na południe i głównie dzięki rokowaniom całkowicie złamały opór zwolenników Elżbiety.

Porażka rokoszan na południu nie oznaczała jeszcze końca wojny. Ciągle groźny był Giskra, wciąż buntowała się zachodnia część kraju. W styczniu 1441 r., dzięki zabiegom biskupa Oleśnickiego, na Węgry przybyły liczące około 5000 ludzi posiłki z Polski. Wyprawę przeciwko zachodniej części Węgier poprowadził osobiście król Władysław. Zakończyła się ona całkowitym sukcesem: spacyfikowano niemal cały zachód oraz porozumiano się z hrabiami Cylei, którzy byli głównymi stronnikami Elżbiety. Pod ich wpływem wielu dotychczasowych zwolenników królowej opuściło jej szeregi i zaczęło popierać króla. Ostatnim poważnym problemem zostały wojska najemne Giskry, ale na ich rozbicie brakło królowi pieniędzy. Koszty prowadzonej wojny były coraz większe i z czasem doprowadziły skarbiec królewski do ruiny. Kancelaria królewska wydawała stosy dokumentów, które obciążały posiadłości i dochody króla w Polsce.

Przeciągająca się wojna domowa wywołała falę niezadowolenia wśród polskiej szlachty. Zamiast realizacji wielkiej polityki i walki z Turkami, Władysław uwikłał się w bratobójcze walki ze stronnikami Elżbiety. W kwietniu 1442 r. na zjeździe szlachty i panów polskich w Sieradzu wystosowano do panów węgierskich pismo wzywające ich do zaprzestania walk nawet kosztem ugody z Elżbietą. W efekcie tego i za pośrednictwem legata papieskiego Juliana Cesariniego rozpoczęły się rozmowy zwaśnionych stron, które 14 grudnia 1442 r. doprowadziły do zawarcia rozejmu. Niestety pięć dni później Elżbieta zmarła (co wywołało nawet falę oskarżeń króla o otrucie), rozejm stał się nieważny, a wojna wybuchła na nowo. Jednak rosnące wpływy papieskiego legata na dworze królewskim pozwoliły mu nakłonić króla do tymczasowego zaprzestania walki ze stronnikami Habsburgów. Dzięki temu zamiast całkowitego rozbicia stronnictwa prohabsburskiego król Władysław zaangażował się w wojnę z Turcją.

  • WSTECZ
  • DO GÓRY
  • DALEJ
Copyright © 2007−2017 by historycznebitwy.info | All rights reserved. | Design by Misiek