Top
STRONA GŁÓWNA
BITWY
KSIĘGA GOŚCI
MAPA STRONY

Wyjście okrętów na pozycje wyjściowe

Połączona Flota

Pod koniec kwietnia 1942 r. niemal wszystkie okręty wyznaczone do operacji przeciwko Midway i Aleutom znalazły się na wodach japońskiego Morza Wewnętrznego. Głównym miejscem koncentracji było kotwicowisko Hashirajima w Zatoce Hiroszimskiej, gdzie na pokładzie okrętu flagowego Połączonej Floty, superpancernika Yamato, sztabowcy adm. Yamamoto dopracowywali szczegóły planu. 1 maja odbyła się narada z udziałem wszystkich dowódców Połączonej Floty, w tym również wiceadmirałów Nagumo i Kondo, którzy dopiero teraz poznali założenia planu i mogli wyrazić o nim swoją opinię.

Pancernik Kongo

Pancernik Kongo

Wyznaczony na dowódcę zespołu uderzeniowego lotniskowców wiceadm. Nagumo nie wniósł żadnych zastrzeżeń i stwierdził, że będzie zwyciężał wszędzie, gdzie skieruje go cesarz. Zupełnie inaczej zareagował dowódca zespołu inwazyjnego, wiceadm. Kondo. Obawiał się, że przy współdziałaniu lotnictwa pokładowego z bazowym Amerykanie osiągną przewagę w powietrzu i nie dopuszczą do wysadzenia desantu. By uniknąć tego niebezpieczeństwa, zaproponował wysadzenie wojsk na Nowej Kaledonii, lecz propozycja została ostro skrytykowana przez adm. Yamamoto, który stwierdził, że jest za późno na dokonanie tak znaczących korekt zatwierdzonego już przez Sztab Generalny Marynarki Wojennej planu. Wiceadm. Kondo zwrócił też uwagę na trudności w utrzymaniu Midway po ewentualnym zajęciu atolu, ale dostał odpowiedź, że sztab bierze to pod uwagę i rozważa wiele wariantów dalszych działań z opuszczeniem wyspy włącznie. Takie odpowiedzi nie zadowoliły wiceadm. Kondo, lecz będąc żołnierzem musiał się podporządkować woli przełożonych.

W ostatnich dniach maja, po dokonaniu niezbędnych napraw i uzupełnieniu zapasów, okręty japońskie zaczęły wychodzić w morze. Pierwszy wyruszył zespół okrętów podwodnych: dwa dywizjony (19 i 30) miały utworzyć linię dozorowania na morskich przedpolach Hawajów, a zadaniem dywizjonu nr 13 było dostarczenie paliwa dla łodzi latających w okolice French Frigate Shoals. 26 maja z Zatoki Hiroszimskiej wyszedł zespół uderzeniowy lotniskowców kontradm. Kakuty i skierował się w stronę Aleutów. Dzień później w asyście kilku krążowników zszedł z kotwicowiska główny zespół uderzeniowy lotniskowców wiceadm. Nagumy. 28 maja wyszły w morze siły główne zespołu północnego, zespół inwazyjny Midway oraz zespół krążowników kontradm. Takeo Kurity. Jako ostatnie wyruszyły siły główne Połączonej Floty pod dowództwem adm. Yamamoto, zespół osłony operacji przeciw Aleutom wiceadm. Shiro Takasu i okręty wiceadm. Kondo.

Od samego początku operacji Japończykom nie sprzyjało szczęście. 30 maja na Yamato przechwycono szyfrogram przekazany na Midway przez okręt podwodny będący dokładnie na kursie zespołu inwazyjnego. Nie udało się rozszyfrować jego treści, ale zakładano, że ostrzegał on załogę atolu przed możliwością ataku. Następnego dnia Japończycy odnotowali większą niż zwykle aktywność amerykańskich okrętów podwodnych w rejonie Hawajów i Aleutów oraz nasilenie patroli lotniczych, lecz nie wiedzieli praktycznie nic o siłach głównych Floty Pacyfiku.

Adm. Yamamoto wiązał duże nadzieje z operacją K, czyli przeprowadzeniem zwiadu lotniczego bazy Pearl Harbor przez dwie łodzie latające Kawanishi H8K1 Emily planowanego na godz. 1.15 dnia 31 maja (czasu miejscowego). Operacja została jednak odwołana, ponieważ w rejonie French Frigate Shoals, gdzie planowano uzupełnienie paliwa dla łodzi latających, stacjonowały dwa amerykańskie okręty-bazy wodnosamolotów z zadaniem założenia stałej bazy wodnosamolotów. W takich warunkach uzupełnienie paliwa było oczywiście niemożliwe. Na skutek błędu w namiarze oraz opóźnienia spowodowanego zakłóceniem harmonogramu operacji K, nie powiodło się również określenie ruchów przeciwnika przez japońskie okręty podwodne, które znalazły się na liniach dozorowania dopiero 4 czerwca, a więc za późno, by móc wypełnić powierzone im zadanie.

Dowódcy Połączonej Floty zatem w dalszym ciągu nie wiedzieli nic o amerykańskich okrętach operujących w rejonie Hawajów, dostali natomiast meldunek z okrętu podwodnego I-168 o nafaszerowaniu obu wysepek atolu Midway żołnierzami i sprzętem wojskowym oraz o prowadzeniu na wyspach intensywnych prac inżynieryjnych mających na celu wzmocnienie obrony. Oznaczało to, że Amerykanie prawdopodobnie wiedzieli o japońskim ataku, lecz nie było powodów do paniki, skoro miał on nastąpić za kilkadziesiąt godzin.

Tymczasem 2 czerwca zespół lotniskowców wiceadm. Nagumy wszedł w obszar gęstej mgły i intensywnych deszczów. Z jednej strony pogoda ta chroniła okręty przed działaniem lotnictwa, ale z drugiej strony czyniła je bezbronnymi wobec okrętów podwodnych. Największym zmartwieniem wiceadm. Nagumy nie były jednak amerykańskie okręty podwodne, lecz brak danych o lotniskowcach przeciwnika. Nagumo nie posiadał nawet tych szczątkowych informacji, które docierały na pokład Yamato, ponieważ po pierwsze radiostacja na Akagi była zbyt mało czuła, by je przechwycić, a po drugie sztab adm. Yamamoto nie przekazał ich dalej, bo nie chciał łamać obowiązującej ciszy radiowej, poza tym zakładał, że Nagumo, znajdujący się bliżej przeciwnika, musi wiedzieć o nim znacznie więcej niż wiedziano na pokładzie okrętu flagowego adm. Yamamoto.

Chuichi Nagumo

Chuichi Nagumo

Brak jakiejkolwiek wiedzy o amerykańskich lotniskowcach bardzo utrudniał wiceadm. Nagumie podejmowanie właściwych decyzji, co stało się bardzo widoczne w drugiej, decydującej fazie bitwy. Celem zespołu uderzeniowego lotniskowców Nagumy było zniszczenie instalacji wojskowych na Midway oraz wykonanie uprzedzającego uderzenia na lotniskowce przeciwnika, jeśli te pojawią się w zasięgu ataku. Zadania te były zbieżne i możliwe do wykonania po sobie jedynie w przypadku poznania dokładnego położenia amerykańskich zespołów uderzeniowych. W sytuacji przeciwnej wysłanie samolotów na Midway wiązało się z ryzykiem odkrycia własnych pozycji i w konsekwencji z narażeniem na atak wrogiego lotnictwa pokładowego. Mimo ryzyka wiceadm. Nagumo przychylał się do opinii kmdr. Oishi, który tak argumentował konieczność przeprowadzenia ataku na Midway:

Głównym celem operacji jest zniszczenie floty przeciwnika i to jest nasze podstawowe zadanie. Przygotowanie i udzielenie wsparcia wojskom dokonującym desantu na Midway jest naszym zadaniem podrzędnym. Jednakże w planie operacji duże znaczenie przywiązuje się do wykonania uderzenia lotniczego na Midway 5 czerwca [4 czerwca czasu amerykańskiego − przyp. autora] siłami lotnictwa z naszych lotniskowców. Oznacza to, że musimy wykonać to zadanie, jeśli do czasu rozpoczęcia ataku nie natkniemy się na lotniskowce wroga. Gdybyśmy nie zdołali zneutralizować lotnictwa bazującego na Midway, to za dwa dni nasz zespół desantowy zostanie przez nie zaatakowany i może dojść do zerwania hormonogramu operacji. Do chwili obecnej nic nie wiemy o położeniu floty operacyjnej przeciwnika ani też nie mamy informacji z Pearl Harbor. Jeśli jest tak, że amerykańskie lotniskowce znajdują się w bazie na Hawajach, to będziemy mieli dość czasu, aby przygotować się do spotkania z nimi. Jeśli zaś przeciwnik został powiadomiony o zbliżaniu się naszej floty i wypłynął jej naprzeciw, to i tak do zakończenia naszego ataku nie znajdzie się w odległości umożliwiającej skuteczne przeciwdziałanie. A zatem pierwsze, co powinniśmy uczynić, to wykonać szeroko zakrojone uderzenie lotnicze na Midway.

Z powyższą argumentacją zgadzała się większość członków sztabu wiceadm. Nagumy. Zespół uderzeniowy lotniskowców Połączonej Floty wszedł w fazę bezpośrednich przygotowań do wykonania ataku przeciwko Midway.

Flota Pacyfiku

Amerykanie byli w dużo lepszej sytuacji, ponieważ znali cel i wiele innych szczegółów japońskiej operacji. 28 maja w morze wyszedł 16 zespół operacyjny pod dowództwem kontradm. Raymonda Spruance'a, a 30 maja 17 zespół operacyjny kontradm. Franka Fletchera. Wchodzący w skład zespołu Fletchera lotniskowiec Yorktown został tylko częściowo wyremontowany z uszkodzeń poniesionych w czasie bitwy na Morzu Koralowym, ale, co najważniejsze, usunięto wszystkie ubytki w pasie startowym. 2 czerwca oba zespoły spotkały się na pozycji 325 mil na północny wschód od Midway i rozpoczęły patrolowanie akwenu morskiego na kierunku zachodnim i południowo-zachodnim.

Porównując terminy wyjścia w morze obu flot można łatwo zauważyć, że już na samym początku operacji Amerykanie przechwycili atut zaskoczenia. Wczesne wyjście zespołów z Pearl Harbor spowodowało, że Japończycy w pierwszej fazie bitwy nie mieli pojęcia z jak silnym przeciwnikiem przyszło im walczyć. Okazuje się, że sytuacji tej nie zmieniłaby nawet udana operacja K, bo w czasie, gdy japońskie łodzie latające miały przelatywać nad bazą Pearl Harbor (31 maja o godz. 1.15), okręty amerykańskie były już na morzu. Teoretyczną szansę namierzenia wrogich lotniskowców miały natomiast japońskie okręty podwodne. Gdyby udało się im do 2 czerwca zająć wyznaczone pozycje, na pewno któryś z okrętów znalazłby się na trasie przejścia wrogich zespołów. Z różnych przyczyn tak się jednak nie stało (była o tym mowa nieco wyżej) i Japończycy stracili ostatnią szansę przed bitwą na zyskanie bezcennej wiedzy o amerykańskiej flocie.

  • WSTECZ
  • DO GÓRY
  • DALEJ
Copyright © 2007−2017 by historycznebitwy.info | All rights reserved. | Design by Misiek