Top
STRONA GŁÓWNA
BITWY
KSIĘGA GOŚCI
MAPA STRONY

Ofensywa rzymska w I w. n.e.

Po odbyciu tryumfu nad Germanią, Tyberiusz usunął się w cień wielkiej polityki. Miał żal do swojego ojczyma (cesarza Oktawiana Augusta), że na swojego następcę szykuje on jednego z wnuków. Cesarz wiedział w czym problem i zgodził się na urlop Tyberiusza. Z czasem urlop zamienił się w łagodne wygnanie. Przez kilka lat zdobywca Germanii mieszkał na wyspie Rodos wśród miejscowych uczonych.

Tyberiusz

Tyberiusz

Tymczasem w 1 r. p.n.e. na terenie niemal całej podbitej przez Rzymian Germanii (z wyjątkiem Fryzji) wybuchło antyrzymskie powstanie. Namiestnikiem Galii Belgijskiej był wówczas Marek Winicjusz i to na jego barki spadł problem uporania się ze zbuntowanymi barbarzyńcami. Winicjusz dysponował tylko czterema legionami i choć był zdolnym wodzem, siły te okazały się na Germanów niewystarczające. Po kilku latach walk Marek Winicjusz został odwołany do Rzymu, a jego miejsce zajął Sencjusz Saturnin. Kolejnemu namiestnikowi również poskąpiono sił i środków, więc on również nie zdołał problemu Germanii rozwiązać do końca.

W tym czasie do łask cesarza powrócił Tyberiusz. Dwaj wnukowie Oktawiana Augusta, najprawdopodobniej z „pomocą” matki Tyberiusza, Liwii, zakończyli swój żywot. Cesarz nie mając innych bliskich krewnych, adoptował Tyberiusza i wyznaczył go swoim następcą. Tyberiusz bez straty czasu wyruszył do Germanii i zabrał się do roboty, a ponieważ dostał wystarczające do podboju siły i środki, działania Rzymian szybko nabrały rozmachu.

Siły zaangażowane przez Tyberiusza liczyły prawdopodobnie 10 legionów. Armię podzielono na dwie części: dowództwo nad czterema legionami otrzymał Sencjusz Saturnin, a kontrolę nad resztą sił objął Tyberiusz. Bardzo szybko podbijano kolejne zbuntowane plemiona, niemal bez zatrzymywania prąc w głąb Germanii. Po pokonaniu Cherusków, legiony przeprawiły się przez Wezerę i weszły w kontakt bojowy z plemionami Longobardów, Angriwariów, a być może także Swebów. Kampanię przedłużono na miesiące zimowe, co było dla Germanów wielkim zaskoczeniem. Wiele plemion nie chciało zimować poza swoimi terenami i poddało się Rzymianom. Główny obóz zimowy Rzymianie założyli gdzieś u źródeł rzeki Lippe i tam oczekiwali nadejścia wiosny.

Plany Tyberiusza na rok 5 n.e. zakładały uderzenie na Chauków, a po ich rozbiciu rozprawienie się z Longobardami. W kampanii wykorzystano flotę i liczne kontyngenty z podbitych rok wcześniej plemion. Plan powiódł się znakomicie: zaatakowani z kilku stron Chaukowie poddali się bez stoczenia bitwy. Jeszcze w tym samym roku uderzono na Longobardów i pobito również ich. Po dotarciu do Łaby, Tyberiusz skierował się na południe w kierunku ziem Swebów, ale ci nie chcieli narażać się na zniszczenie i wycofali się za Łabę. Widok 100-tysięcznej armii rzymskiej ustawionej w szyku bojowym, wyposażoenj w artylerię, zrobił na Swebach piorunujące wrażenie: Germanie nie zamierzali walczyć o swoje ziemie i zapewnili Rzymian o pokojowych zamiarach wobec nich. W takiej sytuacji Tyberiusz udał się do Rzymu, ale planował już kolejną kampanię, tym razem przeciw nowemu, silnemu państwu Markomanów.

Planowana granica Imperium

Planowana granica Imperium

14 lat wcześniej pobite przez Druzusa plemię Markomanów wycofało się do Bohemii i założyło tam nowe siedziby. Władcą Markomanów był wychowany na dworze Oktawiana Augusta król Marbod. Znał on dobrze Rzymian oraz ich taktykę. Przez kilka lat swoich rządów zdołał podporządkować sobie liczne sąsiednie plemiona i zebrał wyćwiczoną na wzór rzymski armię w sile 70 000 piechoty i 4000 jazdy. Mógł uderzyć w różnych kierunkach na trzy rzymskie prowincje: Germanię, Recję i Panonię.

Tyberiusz dostrzegał to zagrożenie i zamierzał w następnym roku poprowadzić uderzenie prewencyjne. Plan zakładał uderzenie z dwóch stron: od strony Germanii miał zaatakować Sencjusz Saturnin, a od południa miał uderzyć Tyberiusz, który chciał wykorzystać w tym celu dodatkowe legiony z Dalmacji, Panonii, Norykum i Recji. W sumie w akcji przeciw Markomanom miało wziąć udział 12 legionów. Nigdy wcześniej Rzymianie nie zaangażowali przeciw Germanom tak wielkich sił.

Początkowo kampania przebiegała dla Rzymian pomyślnie: Saturnin przedzierał się przez Las Hercyński, a Tyberiusz czekał na niego nad Dunajem gotowy do przeprawy. Tymczasem na tyłach Rzymian, w całej Dalmacji od Alp po Macedonię, wybuchło powstanie. Siły powstańców liczyły prawie 200 000 pieszych i 10 000 konnych. Na terenie objętym powstaniem mordowano obywateli rzymskich. W Italii wybuchła panika, wszystkie okoliczne legiony były nad Dunajem gotowe do inwazji na kraj Marboda. Z braku rekrutów w Rzymie August wyzwolił znaczną część niewolników i wcielił ich do wojsk broniących granic kraju. W tak poważnej sytuacji wycofano też legiony przeznaczone do podboju Bohemii. Państwo Markomanów cudem ocalało.

W Rzymie natomiast uznano, że niedokończony podbój Germanii wystarczy do stworzenia na podbitych ziemiach nowej prowincji.

  • WSTECZ
  • DO GÓRY
  • DALEJ
Copyright © 2007−2017 by historycznebitwy.info | All rights reserved. | Design by Misiek