Top
STRONA GŁÓWNA
BITWY
KSIĘGA GOŚCI
MAPA STRONY

Dzień 2 − walka w szyku ubezpieczonym

Narada wyższego dowództwa rzymskiego nad dalszym sposobem walki trwała do późnych godzin nocnych. Część oficerów była za założeniem dobrze umocnionego obozu i doczekaniu w nim do przybycia odsieczy. Przykład Kwintusa Cycerona, który kilkadziesiąt lat wcześniej znalazł się w podobnej sytuacji i wytrzymał do nadejścia wojsk Cezara, mógł dawać Rzymianom nadzieję, że i im się uda. Obecna sytuacja legionów była jednak dużo gorsza od sytuacji wojsk Cycerona: brakowało żywności, nikt nie wiedział o dramatycznm położeniu wojsk Warusa, a gdyby nawet udało się przesłać wiadomość o pozycji, to i tak nie miałby kto przyjść z pomocą. Pozostałe dwa legiony w Germanii były na to za słabe, a stacjonujące w Panonii oddziały były daleko.

Zdecydowano się na walkę w otwartym polu. Aby móc w pełni wykorzystać siłę legionów, należało wyprowadzić armię z lasu. Wycofanie się przebytą już drogą odrzucono ze względu na konieczność pokonania zbyt dużego dystansu. Groziło to skrajnym wyczerpaniem żołnierzy, którzy zmuszeni byliby odpierać ataki Germanów przez wiele dni. Warus zdecydował się na marsz w kierunku najbliższych bezleśnych obszarów, czyli na północ, na tereny mieszkalne Cherusków, a następnie chciał dotrzeć do rzek Haase, a potem Ems. Tam mogła przybyć flota Fryzów i uratować jego armię.

Szyk ubezpieczony armii Warusa

Szyk ubezpieczony armii Warusa

Przed wyruszeniem w drogę Rzymianie spalili większość taborów (zostawili tylko tabor wyższej kadry dowódczej), zabrali ze sobą jedynie broń, część narzędzi i artylerię. W założeniu miało to znacznie usprawnić marsz armii. Drugiego dnia bitwy Warus ustawił wojsko w szyku ubezpieczonym tzn. tabor i dowództwo jechały w środku osłaniane przez piechotę w szyku kohortowym, a na tyle i przedzie maszerowały oddziały osłonowe wzmocnione jazdą. Dowództwo nad całością sił i nad strażą przednią sprawował namiestnik, a lewym i prawym skrzydłem oraz strażą tylną dowodzili legaci legionów. Długość tak ustawionej armii rzymskiej sięgała około jednego kilometra.

Marsz armii odbywał się jednak dużo wolniej niż zakładało dowództwo. W nocy (i zapewne kilka razy w dzień) padał deszcz, droga była w jeszcze gorszym stanie niż poprzedniego dnia. Ponadto wkrótce po opuszczeniu obozu rozpoczęły się pierwsze utarczki z Germanami, szczególnie na przedzie i tyle kolumny. Trzeba było uważać, by nie rozerwać szyku. Z czasem walki przybierały na sile, ale Rzymianie parli naprzód i w końcu czoło kolumny dotarło do łąk i polan jakiejś doliny. Szybko zebrano całą armię i ustawiono w szyku bojowym, ale na radość było jeszcze za wcześnie. Do pokonania pozostało jeszcze jedno pasmo wzgórz gęsto porośnięte lasem.

Chcąc wyprzedzić Germanów i bez walki przebić się przez ostatnią część wzgórz Lasu Teutoburskiego, Rzymianie zwiększyli tempo marszu. Zamiar ten nie powiódł się i znów trzeba było wyrąbywać sobie drogę mieczami, płacąc za to wysoką cenę. Oddziały z przodu kolumny zostały zatrzymane, a tylne maszerowały po dogodnym równinnym terenie, naciskając na walczących towarzyszy i powodując ścisk. W niektórych miejscach tłok był tak duży, że żołnierze mieli problemy z wyprowadzaniem ciosów, nie mówiąc już o zasłanianiu się tarczami. Germanie w pełni wykorzystywali przewagę długości włóczni, masakrując rzymskie szeregi. Legiony poniosły ogromne straty, ale po raz kolejny barbarzyńcom nie udało się rozbić zdyscyplinowanej armii. Rzymianie zdołali przebić się i wyjść na otwartą przestrzeń (a przynajmniej tak im się wydawało), ale utracono znaczną część taboru i zwierząt jucznych, a odciętych kohort nikt nie myślał ratować.

Nadciągał wieczór, ale walka nie ustawała. Warus chciał odejść jak najdalej od wzgórz na bardziej dogodne tereny i tam założyć obóz, a to oznaczało dalszy marsz. Walki przedłużyły się do późnych godzin nocnych. Dopiero niezwykle silna nawałnica zmusiła Germanów do zaprzestania ataków. Burza była tak silna, że Rzymianie nie byli w stanie usypać nawet prowizorycznych wałów wokół obozowiska. 10 000 ocalałych z rzezi legionistów z niepokojem oczekiwało nastania świtu.

  • WSTECZ
  • DO GÓRY
  • DALEJ
Copyright © 2007−2017 by historycznebitwy.info | All rights reserved. | Design by Misiek