Top
STRONA GŁÓWNA
BITWY
KSIĘGA GOŚCI
MAPA STRONY

Narodziny idei

Sytuacja polityczna na Bliskim Wschodzie przed I krucjatą

Ekspansja Umajjadów

Ekspansja Umajjadów

Najważniejsza przyczyna wypraw krzyżowych do Ziemi Świętej narodziła się w 638 r., kiedy to najświętsze miasta chrześcijan z Jerozolimą na czele dostały się pod arabskie panowanie. Jednak po pierwszym wstrząsie spowodowanym zmianą władzy, niejeden chrześcijanin, dla którego sprawy doczesne były ważniejsze od duchowych, stwierdził, że pod muzułmańską jurysdykcją żyje mu się lepiej niż za panowania bizantyjskich cesarzy. Podatki okazały się niższe, kwitł handel i panował większy porządek, a tolerancyjni Umajjadzi i rządzący po nich Abbasydzi pozwolili na zachowanie miejsc kultu zarówno chrześcijanom jak i Żydom. Poza kilkoma upokarzającymi przepisami i sporadycznymi prześladowaniami podbita ludność nie miała większych powodów do narzekań.

Sytuacja uległa radykalnej zmianie na początku X w., kiedy to powstałe na zgliszczach kalifatu bagdadzkiego Abbasydów państewka zaczęły prowadzić między sobą wyniszczające wojny. Dwaj kolejni cesarze, Nicefor Focas i Jan Tzimiskes, podjęli próbę wykorzystania sytuacji do odbudowy dawnej potęgi Bizancjum, przeprowadzając kilka kampanii i opanowując Syrię i część Palestyny, jednak bez Jerozolimy. Wojny te różniły się od wcześniejszych tym, że zaczęto nadawać im święty charakter. Obaj cesarze zaczęli głosić przy tym, że walczą dla chwały chrześcijaństwa, opanowania świętych miast i zniszczenia islamu. Niestety następca Jana Tzimiskesa, Bazyli II Bułgarobójca, zaprzestał podbojów na wschodzie i zawarł z fatymidzkim kalifem rozejm, który utrzymał się przez kilkadziesiąt lat.

Lata 1004−1014 to czarne godziny dla zamieszkujących muzułmańskie tereny chrześcijan. Syn chrześcijanki, wychowywany wiele lat przez chrześcijańskich nauczycieli kalif Al-Hakim, rozpoczął prześladowania wyznawców Chrystusa i rozkazał między innymi zniszczyć Kościół Świętego Grobu. W ciągu pięciu lat muzułmanie zniszczyli lub ograbili 30 000 kościołów, zmuszając też wielu ludzi do przejścia na islam. Prześladowania ustały jeszcze za życia kalifa, który dla odmiany wziął na cel muzułmanów.

Gdy w 1029 r. pełnię władzy nad Palestyną objęli Fatymidzi, zezwolili chrześcijanom na odbudowę kościołów i swobodne pielgrzymowanie do świętych miejsc. Jerozolima i miasta syryjskiego wybrzeża po raz kolejny zaroiły się od tłumów pielgrzymujących wiernych. Przybywali tam ludzie z całej Europy, przedstawiciele wszystkich stanów społecznych, pielgrzymi w różnym wieku, kobiety i mężczyźni, często w grupach liczących po kilka tysięcy osób. Jednak aby pielgrzymki mogły bezpiecznie docierać do celu, na obszarze Azji Mniejszej musiał panować spokój. Tak było jedynie do połowy XI w., lecz później na scenie politycznej tego regionu pojawili się Turcy seldżuccy. W 1055 r. przywódca Seldżuków, Tughril Beg, wkroczył do Bagdadu i uzyskał świecką władzę nad wszystkimi ziemiami podlegającymi religijnemu zwierzchnictwu kalifa. Za czasów Tughrila Bega Turcy zaatakowali Bizancjum tylko raz, w 1059 r., ale jego następca, Alp Arslan, robił to wielokrotnie. Będące w kryzysie spowodowanym błędną polityką Konstantyna X Bizancjum nie było w stanie skutecznie opierać się najeźdźcom.

Zdobycze Turków po bitwie pod Mantzikertem

Zdobycze Turków po bitwie pod Mantzikertem

Próba odzyskania Armenii podjęta przez cesarza Romana Diogenesa zakończyła się w 1071 r. całkowitą klęską Bizancjum w bitwie pod Mantzikertem. Liczna, ale słabo uzbrojona i wyszkolona armia Diogenesa została doszczętnie rozbita przez wojska Alp Arslana, a ranny cesarz dostał się do tureckiej niewoli. Klęska ta, największa w całej historii cesarstwa, skruszyła jego potęgę wojskową i była jedną z najpoważniejszych przyczyn narodzin ruchu krucjatowego na Bliski Wschód. Następujący po bitwie dwudziestoletni okres był dla cesarstwa czasem chaosu, pasmem intryg na najwyższych szczeblach władzy, skrytobójstw, zdrad i buntów. Chaos wykorzystali Turcy, którzy za pomocą stosunkowo niewielkich sił odebrali cesarzowi niemal całą Azję Mniejszą, wybierając na swoją stolicę leżącą na przedpolu Konstantynopola Nikeę.

Wstępujący w 1081 r. na cesarski tron Aleksy I Komnen obejmował państwo znajdujące się w rozpaczliwym stanie. Naciskane ze wszystkich stron przez Turków, Słowian i Normanów Bizancjum utraciło większość swoich ziem. W Azji pod władzą cesarza pozostało tylko kilka izolowanych miast na wybrzeżu mórz Czarnego i Śródziemnego. Do najważniejszych książąt seldżuckich będących wasalami Sulajmana Ibn Kutulmisza lub Malikszacha, syna Alp Arslana, należeli m.in. Mangudżak, władca Kolonei, władca Smyrny Czaka, oraz Daniszmendzi kontrolujący takie miasta jak Cezarea, Sebastea i Amasea. Palestyna z Jerozolimą od 1079 r. była w rękach Tutusza Ibn Alp Arslana.

W 1085 r. cesarz przeszedł do zdecydowanej ofensywy dyplomatycznej. Za pomocą intryg nasyłał jednych władców tureckich przeciwko drugim. Pierwszy z wyścigu o władzę odpadł Sulajman Ibn Kutulmisz pokonany przez wojska Tutusza. W 1092 r. syn Kutulmisza dokonał zamachu na Czakę, a w tym samym czasie umarł Malikszach. Gmach tureckiego imperium zachwiał się w posadach. Synowie Malikszacha rzucili się do gardeł, jednocześnie zaatakowali wrogowie zewnętrzni. Z południa uderzyli Fatymidzi, a z północnego-zachodu zaatakował atabeg Mosulu. Podróżującym do Ziemi Świętej pielgrzymom wydawało się, że każde miasto ma innego władcę.

Powstały zamęt był na rękę cesarzowi, ale nie sprzyjał podróżującym pątnikom. W umyśle panującego wówczas papieża Grzegorza VII powstał pomysł zorganizowania wyprawy zbrojnej do Ziemi Świętej, która odbije święte miejsca chrześcijan z rąk niewiernych, zabezpieczy prowadzące tam szlaki i zapewni bezpieczeństwo bezbronnym pielgrzymom. Po wyrzuceniu Turków z Azji Mniejszej papież planował zwołanie soboru w stolicy Bizancjum, na którym przedstawiciele kościoła wschodniego, wdzięczni za udzieloną pomoc, mieli uznać zwierzchnictwo Rzymu, kończąc tym samym zapoczątkowaną w 1054 r. schizmę wschodnią. Śmierć przeszkodziła Grzegorzowi VII na wprowadzenie ambitnych planów w życie. Jego następcą w 1088 r. został kardynał Ostii Odon de Lagery, który przyjął imię Urbana II.

Papież Urban II

Papież Urban II

W 1095 r. w Piacenzie odbył się synod, na który przybyli również posłowie Aleksego I, z prośbą o pomoc w walce przeciw Turkom. Grecy zwrócili uwagę na cierpienia chrześcijan wschodnich, które będą także udziałem Zachodu, jeśli ten nie wyruszy im na pomoc. Przemówienie zrobiło na uczestnikach wielkie wrażenie, ale tylko nieliczni dojrzeli w tym szansę na zainicjowanie potężnego ruchu społecznego oraz religijnego i wyciągnięcie z niego olbrzymich korzyści. Papież dostrzegł, że udana krucjata mogła mu zapewnić dominującą rolę w Kościele katolickim i być może doprowadzić nawet do pojednania z Kościołem wschodnim. Wyprawa taka pozwoliłaby także na pozbycie się z Europy Zachodniej, przeżywającej akurat gwałtowny wzrost populacji, nadwyżki ludności, która zagrażała między innymi kościelnym majątkom. Wprowadzenie we Francji zasady majoratu, która praktycznie pozbawiała młodszych synów szlachciców szans na możnowładczą karierę, dało Urbanowi II grupę rycerstwa, dla której zamorska wyprawa była jedyną szansą na zdobycie własnego władztwa. Do papieża pozostało jedynie umiejętne wykorzystanie religijnego uniesienia i zapału do prowadzenia świętej wojny.

Synod w Clermont

Pod koniec lata 1095 r. Urban II udał się do Francji. Przez pewien czas przebywał w Le Puy skąd rozesłał do biskupów francuskich i sąsiednich krajów wezwanie na listopadowy synod w Clermont. Jeszcze w czasie wędrówki papież czynił pierwsze przygotowania do planowanej krucjaty. W Cluny rozmawiał z organizatorami pielgrzymek do Jerozolimy, od nich dowiedział się o trudach i niebezpieczeństwach czyhających na pielgrzymów. Z relacji organizatorów jednoznacznie wynikało, że wszystkie drogi na Wschód zostały zablokowane przez Turków i tylko wielka wyprawa zbrojna może ten stan rzeczy zmienić. Przed synodem papież spotkał się również z hrabią Tuluzy Rajmundem IV, zwanym hrabią z Saint-Gilles. Był to doświadczony wódz, który zdobył sławę podczas walk z Maurami na Półwyspie Iberyjskim. Papież planował uczynić go jednym z przywódców wyprawy.

Synod miał miejsce w dniach od 18 do 28 listopada i wzięło w nim udział około 300 duchownych. Dzień przed zakończeniem obrad papież wygłosił przemówienie do przybyłych pod klasztor tłumów. W mowie nakreślił obraz zagrożonych turecką nawałą chrześcijan zamieszkujących Ziemię Świętą, zniszczonych świętych przybytków i wizję profanacji Jerozolimy oraz Grobu Pańskiego. Wezwał wszystkich chrześcijan, zarówno biednych jak i bogatych, do wyprawy przeciwko niewiernym, obiecując uczestnikom rozgrzeszenie po śmierci i dostatki za życia. Płomienna przemowa Urbana II wywołała wśród tłumu ogromny entuzjazm. Ludzie ze łzami w oczach krzyczeli Bóg tak chce!. Okrzyk, jak huczący wodospad, przetoczył się po przyklasztornych błoniach. Biskup Le Puy ukląkł przed papieżem i poprosił go o zezwolenie na udział w krucjacie. W jego ślad poszły setki ludzi. Radość Urbana II szybko jednak zgasła, gdy okazało się, że wśród wiwatującego ludu w zasadzie brak jest najważniejszych francuskich wielmożów, a oczywistym było, że bez militarnego wsparcia z ich strony wyprawa nie miała najmniejszych szans na sukces. Aby zyskać przychylność arystokracji papież jeszcze raz zebrał biskupów i uchwalił z nimi pomoc Kościoła dla uczestników wyprawy w postaci ochrony pozostawionego w kraju majątku.

Synod w Clermont

Synod w Clermont

Wysiłki papieża przyniosły w końcu pierwszy większy sukces. Trzy dni po zakończeniu synodu udział w krucjacie zapowiedział Rajmund z Tuluzy, a wraz z nim wielu jego wasali. Przykład Rajmunda, jednego z najbogatszych ludzi we Francji, podziałał mobilizująco na innych wielmożów. Na wyprawę obiecali wyruszyć m.in. Hugon z Vermandois, brat króla Francji, Robert II Flandryjski, Gotfryd z Bouillon, książę Dolnej Lotaryngii oraz jego bracia, Robert książę Normandii i jego szwagier Stefan z Blois. Udział w krucjacie zapowiedziało wielu rycerzy z Anglii, Szkocji, Hiszpanii i Italii, zwłaszcza z południowych regionów Półwyspu Apenińskiego opanowanych przez Normanów, a wśród nich najważniejsi z nich Boemund i jego bratanek Tankred. Zewnętrzną oznaką udziału w krucjacie był czerwony krzyż naszyty na ramieniu okrycia. Każdy z uczestników składał śluby dotarcia do Jerozolimy, a złamanie przysięgi miało być karane ekskomuniką.

Przez cały następny rok idea wyprawy do Ziemi Świętej zyskiwała coraz więcej zwolenników. Tysiące rycerzy z Europy Zachodniej złożyło śluby. Wielu z nich zastawiało majątek w celu zebrania niezbędnych funduszy. Część możnowładców, pewna że nigdy nie wróci do domu, przekazywała nierzadko cały majątek na rzecz Kościoła. Ekwipowanie oddziałów wojskowych i zabezpieczanie włości na czas nieobecności właścicieli trwało do drugiej połowy 1096 r.

  • WSTECZ
  • DO GÓRY
  • DALEJ
Copyright © 2007−2017 by historycznebitwy.info | All rights reserved. | Design by Misiek