Top
STRONA GŁÓWNA
BITWY
KSIĘGA GOŚCI
MAPA STRONY

Armia Franków

Ciężkozbrojna jazda rycerska

Najskuteczniejszą formacją walczącą na Bliskim Wschodzie w okresie krucjat była bez wątpienia ciężkozbrojna jazda Franków. W XII w. muzułmanie nie posiadali żadnej jednostki, która mogła dotrzymać jej pola. W sprzyjających okolicznościach i przy ścisłym współdziałaniu z piechotą zachodnioeuropejskich rycerzy mogli pokonać mamelucy, ale szarże łacinników zwykle okazywały się skuteczniejsze. Wspomagani przez ciężką piechotę rycerze byli praktycznie nie do pokonania. Krzyżowcy od samego początku ruchu krucjatowego zdawali sobie sprawę ze swojej wyższości nad wojskami muzułmanów i przyczyn klęsk dopatrywali się w błędach dowódców i przewadze liczebnej wroga.

Rycerz

Rycerz

Rycerz odziany był w chroniącą całe ciało kolczugę. Wykonana z kilkunastu tysięcy metalowych kółek zbroja składała się z kilku osobnych części: sięgającego kolan kaftana, nogawic, rękawic i kaptura. Tak wykonany pancerz nie krępował ruchów, przepuszczał powietrze oraz chronił przed cięciami szabli i miecza. Głowę krzyżowców osłaniały dodatkowo metalowe hełmy w kształcie kapelusza bez ronda spisujące się gorącym klimacie Bliskiego Wschodu lepiej niż noszone przez rycerzy w Europie klasyczne hełmy normańskie. Przypominający kształtem odwrócony garnek hełm garnczkowo-żebrowy skonstruowano dopiero około 1180 r. i z pewnością nie wszyscy krzyżowcy walczący pod Hattin zdążyli się przezbroić. Uzbrojenie ochronne rycerza uzupełniała trójkątna tarcza.

W upale zbroje szybko się nagrzewały, dlatego krzyżowcy narzucali na siebie chroniące przed tym tuniki, które ozdabiali różnymi symbolami. Na przykład templariusze nosili białe tuniki z wymalowanymi na piersiach i plecach czerwonymi krzyżami. Do ochrony ciała przed otarciami służyły zakładane pod zbroję kurty wypchane konopnymi pakułami.

Podstawową bronią wykorzystywaną podczas szarży była włócznia, a właściwie już kopia. Jej długość od czasów I krucjaty stopniowo rosła i pod Hattin rycerze korzystali z 3,5-metrowych egzemplarzy. Do walki wręcz używano długich na ponad metr, służących głównie do cięcia jednoręcznych mieczy. Niektóre miecze posiadały wypukły szlif ostrza, przez co nadawały się także do wykonywania szczególnie niebezpiecznych dla chronionych kolczugami wojowników pchnięć. Broń zaczepną rycerza uzupełniał topór bojowy.

Każdy rycerz potrzebował co najmniej dwóch koni. Na tzw. podjezdku wojownik przemieszczał się w czasie przemarszów, na wierzchowca bojowego przesiadał się dopiero przed bitwą i zwykle tylko wtedy zakładał na siebie cały wymieniony wyżej sprzęt. Szczególnie cennego rumaka bojowego rycerz chronił pikowaną tkaniną lub wzmocnioną metalowymi płytkami płachtą. Pełne wyposażenie było bardzo drogie, do tego rycerz miał ze sobą jednego lub dwóch giermków, których też musiał wyposażyć w broń i pancerz.

Ciężka piechota

Ciężkozbrojny piechur

Ciężkozbrojny piechur

Rycerz najskuteczniejszy był w siodle, pozbawiony wierzchowca tracił swój główny atut − możliwość prowadzenia przełamujących szarż. W Europie, gdzie armie składały się głównie z ciężkozbrojnej jazdy rycerskiej, atakowanie koni uchodziło za niehonorowe, ale Saraceni mieli na tę sprawę odmienne zapatrywania, dlatego na Bliskim Wschodzie niezbędna okazała się piechota. Muzułmańska jazda nie potrafiła rozbić szyku ciężkozbrojnej piechoty Franków, zatem formacja ta idealnie nadawała się do ochrony rycerzy, którzy musieli uporządkowywać szyki po szarży.

Piechota walcząca na Bliskim Wschodzie dysponowała znacznie lepszym uzbrojeniem niż odpowiadające jej formacje europejskie. Spora część żołnierzy walczyła w kolczugach, tylko biedniejsi korzystali z brygantyn, czyli skórzanych kurt z naszytymi metalowymi płytkami. Hełmy i tarcze były na wyposażeniu praktycznie każdego piechura. Wielu żołnierzy walczyło mieczami, które do najtańszych nie należały. Przeciwko jeździe piesi łacinnicy stosowali topory i dwumetrowe włócznie.

Kusznicy

Z powodu ogromnej siły przebicia bełtów (celny strzał powalał nawet świetnie opancerzonego wojownika), kusza została uznana za broń niegodną rycerza, a drugi Sobór Luterański zakazał używania tej broni przeciwko chrześcijanom. Szkolenie kusznika trwało znacznie krócej od szkolenia łucznika, przez co kusza szybko stała się ulubioną bronią frankijskich mieszczan. Niedostateczna liczba rycerzy i zawodowych żołnierzy w Królestwie Jerozolimskim zmuszała do obrony osiedli ludzi nieobytych z wojennym rzemiosłem, ale łatwość użycia i skuteczność kuszy umożliwiała im walkę nawet z elitarnymi mamelukami. Mniejszą od łuku szybkostrzelność kusza rekompensowała powiększonym zasięgiem (do 350 m) i siłą rażenia. Kusznicy frankijscy posiadali lepsze opancerzenie od strzelców muzułmańskich, co przekładało się na ich lepszą skuteczność w walce.

Turkopole

Turkopol

Turkopol

Ciężko opancerzeni rycerze nie nadawali się do prowadzenia działań pomocniczych takich jak zwiad czy dywersja na tyłach wroga. W szeregach Franków zadania te wypełniali turkopole − formacja wzorowana na lekkiej jeździe Saracenów. Turkopole rekrutowali się z miejscowych chrześcijan, z nawróconych na chrześcijaństwo muzułmanów, bądź z muzułmańskich najemników, znali więc doskonale teren i lepiej od Europejczyków znosili upały. Byli uzbrojeni w łuki, szable i małe włócznie, nosili też lekkie pancerze oraz tarcze. Znienawidzonych i uznawanych za zdrajców turkopoli muzułmanie nigdy nie brali do niewoli.

Taktyka Franków

Podczas marszu ciężka jazda zajmowała miejsce w środku uformowanych przez piechotę czworoboków. Formacja ta zmniejszała mobilność armii, ale zapewniała ochronę najważniejszym jednostkom, które ustawiały się w szyku dopiero w przypadku spotkania nieprzyjaciela. Zadaniem ciężkiej jazdy było przeprowadzenie przełamującej szyki wroga szarży. Szarży zwykle nie planowano przed bitwą, lecz decydowano się na nią pod wpływem działań nieprzyjaciela i rozwoju sytuacji na polu walki. Lekka jazda Saracenów często próbowała uniknąć ataku poprzez otwarcie szeregów lub wycofanie. Groziło to oddzieleniem się rycerzy od piechoty, okrążeniem ich i eliminacją. Przyjmowany w czasie szarży przez ciężką jazdę szyk w dużej mierze zależał od umiejętności jeźdźców i dowódcy.

Szyk w płot

Szyk „w płot”

Łatwiejszy do zastosowania był szyk „w płot”: w pierwszej linii stawali rycerze, a za nimi, lub nieco z boku, giermkowie i słudzy. Szyk ten był dość luźny, dostosowany do słabiej wyszkolonych we współdziałaniu jeźdźców i umożliwiał hufcom rycerskim stawanie jeden obok drugiego. Na pozycje poszczególnych możnych wpływ miał ich status. Dla rycerza stawanie w jednej linii z kimś o niższej randze byłoby obrazą. Szyk „w płot” umożliwiał prowadzenie szarż, a upadek jednego jeźdźca nie powodował załamania ataku.

Drugim stosowanym ustawieniem ciężkiej jazdy łacinników była formacja klina. Szyk ten polegał na zbiciu oddziału w jak największą masę, by po nabraniu szybkości był on nie do zatrzymania. Na czele i po bokach formacji stawali najlepiej uzbrojeni i wyszkoleni rycerze, w środku giermkowie. Uformowanie klina wymagało od jeźdźców dużych umiejętności oraz posiadania specjalnie wyszkolonych i dobrze znoszących ścisk koni. Nieodpowiednio przygotowany wierzchowiec mógł w ciasnocie wpaść w szał i ponieść jeźdźca, co doprowadziłoby do rozbicia szyku i przesądziłoby o wyniku ataku jeszcze przed rozpoczęciem walki. Szarża w formacji klina była możliwa tylko na płaskim i wcześniej sprawdzonym terenie. Mimo tych trudności klin górował nad szykiem „w płot” ze względu na ogromną siłę przełamującą tak uformowanej jazdy.

Armia Franków była zaopatrywana przez służby transportowe lub żywiła się sama kosztem nieprzyjaciela. Drugi sposób pozwalał wojsku przebywać na określonym terenie tylko przez krótki czas. W warunkach Bliskiego Wschodu kluczową sprawą było zaopatrzenie armii w wodę. To przede wszystkim upał i brak wody zadecydowały o wyniku bitwy pod Hattin.

Liczebność armii

Gwidon z Lusignan zmobilizował największą armię w całej historii Królestwa Jerozolimskiego. W czasach Baldwina IV Jerozolima mogła wystawić 675 rycerzy i 5000 piechurów, oczywiście do tego należy dodać wojska lenników. Hrabstwo Trypolisu przysłało 200 rycerzy, księstwo Antiochii ponad 600, templariusze 300, a Joannici 500. Łącznie siły Franków zebrane w Seforii liczyły 1200 rycerzy, 4000 turkopoli i 18 000 piechoty. Muzułmanie mieli przewagę liczebną, krzyżowcy górowali jakością uzbrojenia i wyszkoleniem żołnierzy.

  • WSTECZ
  • DO GÓRY
  • DALEJ
Copyright © 2007−2017 by historycznebitwy.info | All rights reserved. | Design by Misiek