Top
STRONA GŁÓWNA
BITWY
KSIĘGA GOŚCI
MAPA STRONY

Początek wojny

Pierwsze działania wojenne

Bardzo sprawna organizacja państwa zakonnego umożliwiła natychmiastową mobilizację pokaźnych sił i środków do walki przeciw Unii Jagiellońskiej. W ciągu dwóch tygodni Krzyżacy opanowali ziemię dobrzyńską zdobywając kolejno Rypin, Lipno, Dobrzyń, Bobrowniki i Złotoryję. Tradycyjnie atak ten był bardzo brutalny: wycinano broniące się załogi zamków i miejscową ludność. W tym samym czasie od strony Pomorza zaatakowały inne oddziały wojsk zakonnych i odnotowały bardzo poważny sukces w postaci zdobycia niemal bez walki Bydgoszczy (o losie miasta przesądziła zdrada niemieckich mieszkańców).

Średniowieczna artyleria - bombarda

Średniowieczna artyleria −
bombarda

Utrata tego ważnego miasta, będącego kluczem do Kujaw i Wielkopolski oraz do pomorskich posiadłości Zakonu podziałała na polskie rycerstwo mobilizująco. Na początku września w Wolborzu zebrały się oddziały z Małopolski i Rusi Czerwonej, które pod Łęczycą połączyły się z rycerzami wielkopolskimi. 29 września, przy użyciu silnej artylerii, rozpoczęło się oblężenie Bydgoszczy, a 6 października miał miejsce szturm i odbicie miasta.

Rozejm i wojna propagandowa

Jeszcze w czasie trwania oblężenia do Jagiełły przybyło poselstwo króla Czech oferujące pomoc w dyplomatycznym rozwiązaniu konfliktu. Król Polski doskonale wiedział, że werdykt czeskiego monarchy będzie korzystny dla Zakonu, ale zgodził się na rozejm, by zyskać czas na mobilizację wszystkich sił Królestwa. 8 października 1409 r. podpisano rozejm, który miał obowiązywać do zachodu słońca 24 czerwca następnego roku.

Obie strony zdawały sobie sprawę, że przerwa w działaniach wojennych jest tylko chwilowa i rozpoczęły intensywne przygotowania do ostatecznej rozprawy. Na początku grudnia Jagiełło spotkał się z bratem Witoldem w Brześciu, gdzie powstał plan kampanii, która miała całkowicie zaskoczyć dowództwo Zakonu. W międzyczasie na większość europejskich dworów wyruszyły poselstwa polskiego króla, które miały przekonać o zaborczych intencjach Krzyżaków i uzasadnić stanowisko Polski. Sporym sukcesem było uzyskanie od jednego z papieży pisma nakazującego Zakonowi zawarcie pokoju.

Wielki Książę Litewski Witold

Wielki Książę Litewski
Witold

W lutym 1410 r. do Pragi wyruszyło poselstwo, które miało wysłuchać wyroku czeskiego króla. Zgodnie z przewidywaniami rezultat rozprawy był dla Unii bardzo niekorzystny, ale Polakom udało się nie przyjąć go do wiadomości z przyczyn formalnych.

Obie strony konfliktu starały się pozyskać licznych sojuszników. Po stronie Zakonu opowiedzieli się książęta Pomorza Zachodniego oraz Śląska i oczywiście liczni władcy krajów niemieckich. Król Węgier i pośrednio król Czech zawarli z Krzyżakami sojusz zaczepno-obronny. Z kolei władze Zakonu zawiodły się trochę na gościach z Europy Zachodniej, którzy mniej licznie niż w latach poprzednich zdecydowali się wesprzeć sprawę Krzyżaków. Natomiast w Unii uporano się z niepokojami na Litwie, zawarto dogodny traktat z Moskwą (jeszcze w 1408 r.), pozyskano pomoc Dżelal-Eddina − jednego z pretendentów do władania Złotą Ordą − oraz postarano się o czasowe wyłączenie z wojny oddziałów Zakonu w Inflantach. Nie udała się natomiast Polakom próba rozbicia sojuszu Krzyżaków z Węgrami.

Przygotowania do ostatecznej rozprawy

Równolegle z działaniami propagandowymi prowadzone były przygotowania natury logistycznej i militarnej. Obie strony gromadziły zapasy żywności i uzbrojenia oraz przeprowadzały zaciągi najemnych oddziałów. Niejednokrotnie zdarzało się, że wojska pozyskane przez jedną stronę, były odkupywane przez drugą. W miarę zbliżania się terminu zakończenia rozejmu coraz więcej polskich sił maszerowało w kierunku krzyżackiej granicy. Już na początku kwietnia wzmocniono załogi wielu pogranicznych miast, na pograniczu Nowej Marchii operował polski hufiec liczący 2300 konnych, na Kujawach działał zaciężny oddział w sile 500 ludzi, na Mazowszu koncentrowała się większość polskich jednostek, a daleko na wschodzie swoje wojska zbierał książę Witold.

Krzyżacy nie mieli pojęcia, gdzie spadnie główne uderzenie jagiellońskich wojsk. Spore siły na Kujawach i w okolicach Nowej Marchii mogły sugerować, że chodzi o odzyskanie Pomorza Gdańskiego. Z drugiej strony powstanie na Żmudzi i liczne wojska litewskie stacjonujące za linią Niemna mogły wskazywać na próbę ataku od północnego wschodu. Władze Zakonu zrozumiały, że w chwili uruchomienia wszystkich sił Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego, przeciwnik będzie stroną zdecydowanie silniejszą. Dlatego też Krzyżacy zrezygnowali z tradycyjnego, ofensywnego sposobu prowadzenia wojny i zdecydowali się czekać na ruch nieprzyjaciela, by podjąć stosowne kroki zaradcze.

19 czerwca 1410 r. Władysław Jagiełło wziął udział w uroczystej mszy w klasztorze na Łysej Górze, a pięć dni później, w ostatnim dniu obowiązywania rozejmu, stanął w Wolborzu, gdzie zebrało się rycerstwo z Małopolski i ziem ruskich należących do Korony. Tego samego dnia, tuż po zachodzie słońca, polskie oddziały strzegące Kujaw przekroczyły granicę i spaliły zakonne wsie naprzeciw Torunia na lewym brzegu Wisły.

  • WSTECZ
  • DO GÓRY
  • DALEJ
Copyright © 2007−2017 by historycznebitwy.info | All rights reserved. | Design by Misiek