Top
STRONA GŁÓWNA
BITWY
KSIĘGA GOŚCI
MAPA STRONY

Rozbicie armii Zakonu

Atak na polskiego króla

Bitwa pod Grunwaldem: koniec kryzysu

Bitwa pod Grunwaldem:
koniec kryzysu

Upadek chorągwi Królestwa Polskiego był ostatnim niekorzystnym dla sprzymierzonych wydarzeniem podczas bitwy grunwaldzkiej, a po zażegnaniu kryzysu, szala zwycięstwa wyraźnie przechyliła się na stronę wojsk Unii. Wyczerpane kilkugodzinnym bojem chorągwie zakonne zaczęły około godziny 15 ustępować pola i cofały się w kierunku obozu. Wówczas Ulrich von Jungingen uznał, że sytuacja stała się krytyczna i na czele 15 lub 16 chorągwi poszedł do szarży, która w jego zamierzeniu miała przesądzić o zwycięstwie Krzyżaków. Siły prowadzone przez wielkiego mistrza zapewne nie były zupełnie świeże. Raczej niemożliwe jest, by do tej pory Krzyżacy zachowali nietknięty odwód, stanowiący niemal trzecią część armii Zakonu. Bardziej prawdopodobne jest, że były to jednostki biorące udział w walce podczas pierwszej fazy bitwy, następnie wycofane, zreorganizowane i wypoczęte były ponownie gotowe do szarży.

Wielki mistrz po zebraniu swoich wojsk gdzieś na tyłach armii Zakonu, ruszył najpierw ku wschodowi, a potem zawrócił łuk w prawo, by po raz kolejny zagrozić prawej flance sprzymierzonych. Doszło wówczas do dość groźnej sytuacji. Zataczając łuk, odwód wielkiego mistrza znalazł się w bezpośrednim sąsiedztwie polskiego króla. Ulryk nie dostrzegł polskiego monarchy, nie zainteresował się też nieliczną eskortą króla i upominał swoich, by trzymali zwarty szyk, gdyż głównym celem ataku była przecież prawa flanka sprzymierzonych. Mimo to jeden z atakujących Krzyżaków Dypold von Köckritz nie posłuchał rozkazu, oderwał się od kolumny i natarł na Jagiełłę. Zapewne nie wiedział, że szarżuje na samego króla, lecz wybrał go ze względu na piękną zbroję i wspaniałego wierzchowca. Król stanął do walki osobiście, zranił Krzyżaka kopią, a królewska ochrona powaliła go na ziemię i zabiła. Epizod ten, choć dramatyczny, nie miał żadnego wpływu na dalszy przebieg bitwy.

Ostatnia szarża Jungingena

Śmierć wielkiego mistrza

Śmierć wielkiego mistrza

Bitwa wchodziła w decydującą fazę. Manewr oskrzydlający wielkiego mistrza był pomyślany śmiało, ale przeprowadzony za wolno, by zaskoczyć sprzymierzonych. Potężny oddział krzyżacki był widziany z daleka, więc polskie hufce miały dość czasu, by przygotować się do odparcia ataku. Frontem ku nadciągającemu nieprzyjacielowi stanęła chorągiew krakowska, a wraz z nią zapewne także inne chorągwie małopolskie walczące w tym rejonie. Wynik tego starcia był dla Krzyżaków tragiczny w skutkach. W pierwszym zderzeniu padł wielki mistrz oraz znaczna część najważniejszych krzyżackich dowódców. Do tak wielkiego sukcesu strony polskiej przyczyniło się zapewne wejście do walki zupełnie świeżych odwodów, które zaatakowały lewą flankę atakujących wojsk Zakonu.

Bitwa pod Grunwaldem: klęska Krzyżaków

Bitwa pod Grunwaldem:
klęska Krzyżaków

To był początek końca Krzyżaków. Naciskani przez polskie rycerstwo od strony Łodwigowa i Stębarka próbowali jeszcze dzielnie stawiać opór. Ale gdy na ich tyły spadł atak chorągwi litewskich, które przy asyście polskich odwodów uporały się ze ścigającymi je wojskami Zakonu i teraz powróciły wesprzeć wojska Królestwa Polskiego, w krzyżackich szeregach nastąpiło załamanie. Zdecydowana większość chorągwi zakonnych rzuciła się do bezładnej ucieczki. Część z nich schroniła się w otoczonym wozami obozie, który zdobyto po krótkiej, aczkolwiek niezwykle krwawej walce. Właściwa bitwa dobiegła końca. Rozpoczął się pościg za niedobitkami armii Zakonu.

Pościg

Krąg zamykający się wokół chorągwi krzyżackich nie był szczelny, bo w bitwie kawaleryjskiej nie mógł taki być. Wielu rycerzy zakonnych zdołało się wyrwać z kotła. Część z nich uciekała wzdłuż polnej drogi wiodącej z Grunwaldu do Frygnowa, ale zdecydowana większość wybrała drogę na Samin i dalej na Lubawę, Iławę i Malbork. Początkowo Jagiełło zakazał prowadzenia pościgu, ale gdy zobaczył, że wszelki zorganizowany opór ustał, wyraził na niego zgodę.

Główne kierunki ucieczki Krzyżaków

Główne kierunki ucieczki Krzyżaków

Ucieczka krzyżackich wojsk miała charakter paniczny. Część z uciekinierów utonęła w czasie desperackich prób pokonywania przeszkód wodnych. Po drodze zostawiano nawet chorągwie. Już 16 lipca pierwsi uciekinierzy dotarli do Malborka, przebyli zatem w ciągu dnia 100−120 km. Jest to typowa odległość dla rozbitków ratujących się całkowitego z pogromu.

Pościg za uciekającymi wojskami Zakonu prowadzony na przestrzeni nie mniejszej niż 30 km przeciągnięto do późnych godzin nocnych. Król Jagiełło także wziął udział w pościgu. Na jego rozkaz zaniechano rzezi dościgniętej na moczarach sporej grupy Krzyżaków. Mimo to pościg był krwawy, wielu zakonnych rycerzy nie dożyło następnego dnia.

Powróciwszy z pościgu Jagiełło wyznaczył miejsce noclegu dla całej armii i ściągnął tam tabor, przebywający podczas bitwy w obozie nad jeziorem Łubień. Szybko przygotowano pierwszy od rana posiłek i rozdawano go powracającym stopniowo z łupami i jeńcami rycerzom.

  • WSTECZ
  • DO GÓRY
  • DALEJ
Copyright © 2007−2017 by historycznebitwy.info | All rights reserved. | Design by Misiek