Top
STRONA GŁÓWNA
BITWY
KSIĘGA GOŚCI
MAPA STRONY

Aleksander w Syrii i Egipcie

Kampania na pograniczu syryjskim

Po odzyskaniu zdrowia macedoński wódz zabrał się za planowanie dalszych działań. Na wieści o wyjściu armii Dariusza z Babilonu zajął się oczyszczaniem zachodniej części Cylicji ze sprzyjającej królowi perskiemu lokalnej ludności w celu zabezpieczenia sobie zaplecza w czasie przyszłych działań. Parmenion tymczasem udał się na wschód i obsadził najważniejsze przełęcze prowadzące do Syrii, a niektóre jego oddziały dotarły aż do Myriandros na wybrzeżu Syrii. Pozycje zajęte przez Parmeniona miały duże znaczenie dla bezpieczeństwa armii. Kontrola nad przesmykami w górach chroniła przed niespodziewanym atakiem od strony lądu, natomiast panowanie nad wybrzeżem uniemożliwiało perskiej flocie stacjonującej w Tripoli współdziałanie z armią.

Manewry przed bitwą pod Issos

Manewry przed
bitwą pod Issos

W Mallos Aleksander dowiedział się o armii perskiej stacjonującej w Sochoi, po czym natychmiast ruszył na spotkanie z Parmenionem i w ciągu pięciu dni dotarł do Wrót Syryjskich. Następnego dnia zwiadowcy dostarczyli mu zaskakujące informacje o Persach znajdujących się na jego tyłach w Issos. Gdy macedoński król szedł z zachodu, Dariusz opuścił bowiem Sochoi i przeszedł nieobsadzone przez Macedończyków Wrota Amańskie (dziś przełęcz Hasanbeyli). Perski król sądził, że Aleksander przebywa w Tarsie, dlatego odesłał tabory oraz skarbiec do Damaszku i szybkim manewrem próbował oddzielić go od Parmeniona, by następnie pokonać oba zgrupowania w osobnych bitwach. Plan Persów nie powiódł się, ponieważ zanim dotarli do Issos, Aleksander zdążył je opuścić i połączył się z Parmenionem w Myriandros. W tej sytuacji Dariusz nie miał innego wyjścia jak tylko ruszyć za przeciwnikiem. Persowie w dalszym ciągu posiadali przewagę strategiczną, ponieważ mogli odciąć nieprzyjacielowi drogę odwrotu poprzez zajęcie Wrót Syryjskich, mogli też próbować wybranie dogodnego dla siebie miejsce bitwy.

Ostatnie słowo przed bitwą należało jednak do Aleksandra. Gdy potwierdziły się informacje o przeciwniku stacjonującym w Issos, pozwolił żołnierzom na całonocny wypoczynek, nakazując tylko małemu oddziałowi zajęcie przełęczy na wypadek niespodziewanego ataku Persów. Następnego dnia rano przeszedł przez Wrota Syryjskie i stanął na wąskiej, nadmorskiej równinie nad rzeką Pinaros naprzeciwko całkowicie zaskoczonej armii Dariusza. Przewaga liczebna była wprawdzie po stronie Persów, ale pole bitwy pozbawiało ich głównego atutu: możliwości prowadzenia zmasowanych ataków jazdy.

Bitwa pod Issos

Najpełniejszy obraz bitwy znajdziemy u Flawiusza Arriana, ale jak to w starożytnych źródłach często bywa, autor znacznie przesadził z liczebnością armii perskiej, szacując ją na 600 000 ludzi. Współcześni historycy sądzą, że pod Issos Dariusz miał armię liczącą 50-100 tyś., w tym 11 000 jazdy, 10 000 Nieśmiertelnych i 10 000 greckich najemników. Wojsko Aleksandra liczyło 40 850 żołnierzy, z czego 13 000 przypadało na lekkozbrojnych, 22 000 na ciężką piechotę, a resztę stanowiła jazda.

Bitwa pod Issos: ustawienie początkowe

Bitwa pod Issos:
ustawienie początkowe

W centrum szyku Aleksander ustawił ciężkozbrojną piechotę. Jazdą i piechotą lewego skrzydła dowodził Parmenion, który dostał zadanie trzymania się brzegu morza, by nie dać liczniejszemu przeciwnikowi możliwości okrążenia. Na prawym skrzydle, pod osobistym dowództwem króla, znalazła się m.in. doborowa jazda oraz hypaspiści.

Naprzeciwko macedońskiej falangi Dariusz rozmieścił greckich najemników, na lewo i prawo od nich stanęła perska piechota, a na prawym skrzydle prawie cała jazda. W zamykającej równinę górze znajdowała się głęboka wnęka ciągnąca się aż na tyły pozycji Aleksandra. We wnęce tej Dariusz ustawił oddział piechoty. Król zajął pozycję na środku swojej armii.

Bitwa rozpoczęła się od szarży perskiej jazdy na oddziały Parmeniona. Persowie odepchnęli przeciwnika od rzeki, ale Parmenion zdołał utrzymać szyk do nadejścia odsieczy. Tymczasem na prawym skrzydle Aleksander przeszedł z jazdą i piechotą rzekę, po czym gwałtownie uderzył na perską piechotę i szybko ją rozbił. W powstałą lukę weszła wielka masa macedońskich żołnierzy i zaczęła obchodzić pozycje greckich najemników. Znajdujący się w pobliżu Dariusz, w obawie przed całkowitym okrążeniem i dostaniem się do niewoli, opuścił pole bitwy. Aleksander rzucił się w pościg za uchodzącym królem, ale większość żołnierzy wysłał na pomoc Parmenionowi i zaciekle atakowanej przez greckich najemników macedońskiej falandze. Uderzenie od tyłu na grecką piechotę rozstrzygnęło bitwę. Walczący jeszcze na skraju perskiego prawego skrzydła Persowie rzucili się do ucieczki.

Bitwa pod Issos zakończyła się druzgocącym zwycięstwem Macedończyków. W ręce zwycięzców wpadły bogate łupy, w tym pozostawiony w Damaszku skarbiec Wielkiego Króla oraz matka, żona i dwie córki pokonanego władcy. Druga klęska Persów nie oznaczała jednak końca wojny. Pole bitwy opuściło wielu greckich najemników. Niektórzy z nich ruszyli za uciekającym Dariuszem i na pewien czas przestali zagrażać wojskom Aleksandra, ale oddział liczący 8000 ludzi dostał się do Trypoli i stamtąd został przewieziony na Cypr. Na Morzu Egejskim w dalszym ciągu operowała silna flota perska pod dowództwem Farnabazosa i Autofradatesa i choć jej aktywność i zasięg działania po bitwie pod Issos znacznie osłabły, to koncentracja dużej liczby okrętów na fenickim wybrzeżu uniemożliwiła Aleksandrowi pełne wykorzystanie zwycięstwa.

Bitwa pod Issos: decydujący atak

Bitwa pod Issos:
decydujący atak

Wielki sukces otworzył przed macedońskim królem nowe możliwości. Mógł on ruszyć za uchodzącym wrogiem i wedrzeć się w głąb perskiego imperium, nie było to jednak wcale takie proste, ponieważ późną jesienią i wczesną zimą w północnej Mezopotamii duża armia miałaby problem ze zdobyciem wystarczającej ilości paszy i żywności. W tym czasie na wybrzeżu Syrii zaczynała się pora intensywnych opadów, które zwykle trwają od października do kwietnia i towarzyszy im bujny wzrost roślinności. Biorąc pod uwagę powyższe czynniki oraz pełne żywności spichlerze fenickich miast, Aleksander zdecydował się kontynuować plan przejmowania portów wykorzystywanych przez operujące na Morzu Egejskim perskie okręty.

Opanowanie Syrii

W pierwszych tygodniach po Issos większość fenickich miast pozostała wierna Wielkiemu Królowi, mimo to już na samym początku marszu przez Syrię jedno z nich, Maratos, poddało się bez walki. Miasto należało do walczącego u boku Autofradatesa króla wyspy Arados, w imieniu którego rządy sprawował jego syn. Nie mógł on liczyć na pomoc, a sam, nie dysponując żadnymi środkami, nie miał szans na skuteczną obronę, dlatego uznał zwierzchność Aleksandra i oddał mu całe swoje władztwo, w skład którego wchodziło kilka miast m.in. Maratos, Sigon i Mariamne.

Oblężenie Tyru

Oblężenie Tyru

Podczas pobytu w Maratos do macedońskiego króla przybyli posłowie Dariusza z propozycją zawarcia sojuszu i traktatu przyjaźni, w zamian za co prosili o uwolnienie pojmanych pod Issos członków rodziny perskiego władcy. Macedończyk propozycję odrzucił, a w odpowiedzi przypomniał, że wyprawa jest nie tylko zemstą za krzywdy wyrządzone Grekom przez Persów, ale także za ich mieszanie się w sprawy greckie oraz za popieranie przeciwników Filipa II i przyczynienie się do jego śmierci. Aleksander pouczył również Dariusza, że ma być traktowany przez niego jak władca Wszechazji, a więc jak pan perskiego króla, a w razie odmowy kazał mu zbrojnie wystąpić w obronie swego imperium do rozstrzygającej bitwy.

Macedończycy opuścili Maratos w styczniu 332 r. p.n.e. i udali się na południe wzdłuż wybrzeża. Mijane przez nich miasta poddawały się bez walki, dopiero pod Tyrem armia stanęła na dłużej. Mieszkańcy byli gotowi zadeklarować Aleksandrowi wierność i posłuszeństwo, ale w zamian żądali uszanowania ich neutralności w walce Greków z Persami. W rzeczywistości Tyryjczycy stali po stronie perskiego króla, deklaracja neutralności była tylko wybiegiem mającym na celu uniemożliwienie Macedończykowi wejście do miasta. Aleksander, chcąc wybadać szczerość intencji mieszkańców, poprosił o zgodę na złożenie ofiary Heraklesowi w przybytku na wyspie, spotkał się jednak z odmową. Władze Tyru nie obawiały się reakcji macedońskiego króla, ponieważ Nowy Tyr leżał na oddalonej od stałego lądu o kilkaset metrów wyspie, do jego zdobycia niezbędne więc było panowanie na morzu, co dla Macedończyków czyniło z miasta twierdzę nie do zdobycia.

Aleksander stanął przed trudnym wyborem. Oblężenie miasta musiało potrwać i przynieść ze sobą poważne straty. Odstąpienie od miasta w niedalekiej przyszłości mogło zaowocować niekorzystnymi następstwami politycznymi. Rozmowy nie przyniosły rozstrzygnięcia sporu, dlatego Macedończyk zdecydował się na walkę. W czasie trwania oblężenia zwycięstwo pod Issos i sukcesy w Fenicji w końcu zaczęły przynosić wymierne efekty w postaci przechodzenia dotychczasowych sojuszników Dariusza na stronę Aleksandra. Dzięki wsparciu flot Arados, Byblos, Sydonu i Cypru stosunek sił na morzu zmienił się na niekorzyść Tyryjczyków i w lipcu 332 r. p.n.e. miasto zostało zdobyte.

Oblężenie Tyru

Oblężenie Tyru

Utrata sojuszników i sporej części wybrzeża Syrii skłoniły perskiego króla do złożenia Aleksandrowi kolejnej, jeszcze hojniejszej propozycji. Dariusz gotowy był zapłacić za najbliższych ogromną kwotę, poza tym ofiarował rękę córki, zawarcie sojuszu i wszystkie ziemie swego imperium na zachód od Eufratu. Oferta została odrzucona, co dla Wielkiego Króla oznaczało konieczność odbudowania armii i przygotowania się do rozstrzygającej bitwy.

Aleksander nie dążył do natychmiastowej konfrontacji, na przełomie lipca i sierpnia udał się na południe i idąc wzdłuż wybrzeża dotarł bez przeszkód do Gazy. Twierdza była przygotowana do długotrwałego oblężenia, ponieważ dowódca garnizonu dobrze wykorzystał czas, jaki Macedończycy stracili na zdobycie Tyru i zgromadził duże zapasy żywności. Doszło do zaciętych walk o miasto. Obrońcy odparli trzy szturmy, lecz po czwartym, skapitulowali w październiku 332 r. p.n.e. Zdobycie Gazy zakończyło operację zajmowania baz operacyjnych perskiej floty na Morzu Śródziemnym, czyli główny cel dotychczasowych działań militarnych Aleksandra. Teraz, po zabezpieczeniu tyłów, macedoński król mógł podjąć próbę ostatecznego pokonania Dariusza, jednak zamiast tego udał się do Egiptu.

Zajęcie Egiptu

Wyprawa do Egiptu często postrzegana jest jako taktyczne zagranie Aleksandra, które miało dać czas Dariuszowi na zebranie armii, by można mu było zadać druzgocący cios ostatecznie niszczący perskie imperium. Pogląd ten wydaje się nieco uproszczony. Nie wiemy jakie plany na najbliższe miesiące miał macedoński król ruszając po bitwie pod Issos na południe wzdłuż wybrzeża Syrii i nie wiemy, czy planował wówczas zajęcie Egiptu. Z pewnością miesiące stracone na zdobycie Tyru i Gazy musiały w jakimś stopniu zmodyfikować pierwotne założenia kampanii. Wprawdzie poniesione w walce straty zostały szybko uzupełnione, lecz żołnierze czuli się zmęczeni i potrzebowali solidnego wypoczynku. Przebywanie licznej armii przez wiele miesięcy w jednym miejscu zawsze wiąże się z trudnościami aprowizacyjnymi, więc możemy też przyjąć, że po oblężeniu Tyru zapasy skurczyły się do minimum. Marsz wzdłuż niezniszczonego działaniami wojennymi wybrzeża do Gazy i zdobycie dobrze zaopatrzonego miasta nieco poprawiły sytuację, ale nie na tyle, by śmiało ruszać w głąb perskiego imperium. Aleksander znalazł się dokładnie w takiej samej sytuacji jak przed rokiem po bitwie pod Issos. Nadciągała zima, a w tym okresie w Mezopotamii ciężko wyżywić wielotysięczną armię, więc odpadało natychmiastowe ruszenie na Dariusza. Powrót przez ogołoconą z żywności Syrię też był niemożliwy, dlatego jedynym kierunkiem pozostawał Egipt.

  • WSTECZ
  • DO GÓRY
  • DALEJ
Copyright © 2007−2017 by historycznebitwy.info | All rights reserved. | Design by Misiek